sobota, 28 maja 2011

SRS od podstaw

W miarę następowania po sobie kolejnych powtórek,
czas pamiętania informacji wydłuża się
Chciałbym zająć się dziś tematem SRS (ang. spaced repetiton system) nieco bardziej szczegółowo. W internecie mnóstwo jest dostępnych programów do nauki tym sposobem. Każdy kusi innymi opcjami i bajerami, a sam sposób nauki wydaje się banalny: wpisujesz, przeglądasz, umiesz. To bardzo uproszczony schemat. Całość niby dziecinnie prosta jednak aby otrzymać pożądane skutki, trzeba obrać odpowiednią taktykę, dobrać swoją metodę, scalić kilka technik w swój własny styl. Początki stosowania zazwyczaj są chaotyczne. Jednak ćwiczenie czyni mistrza. Jak wszytko - posiada swoich zwolenników i przeciwników, niektórym odpowiada bardziej, drugim mniej, jednak na pewno działa, gdyż odpowiada temu w jaki sposób nasz mózg naturalnie koduje informacje - przez powtarzanie, które ma na celu wzmocnić połączenia między neuronami, co właśnie łączy się z pamięcią. Im mocniejsze połączenia tym szybciej jesteśmy sobie w stanie przypominać określoną informację. Jeśli nie miałeś styczności z czymś podobnym, warto chociaż spróbować.

Jak to działa?

zapominanie jest najszybsze w ciągu pierwszego dnia
od zapamiętania informacji
Wszystko można by pokazać za pomocą jednego wykresu. Cały system opiera się na tzw. krzywej zapominania (po lewej), czyli w miarę upływu czasu ilość pamiętanej wiedzy zmniejsza się. Aby tego uniknąć stosuje się powtórki, których interwały ,w miarę lepszego pamiętania danego faktu, wydłużają się. Jak widzimy na wykresie u góry - w miarę następowania kolejnych powtórek okres pamiętania określonej informacji wydłuża się. Po kilku/kilkunastu (zależnie od rodzaju informacji lub sposobu zapamiętywania) powtórkach informacje przechodzą do pamięci długotrwałej, co oznacza, że informacja została zapamiętana na zawsze.


Do czego można stosować?
No w zasadzie... do wszystkiego. Numer telefonu, pin do bankomatu, trudne słowo w języku obcym/ojczystym, zdanie, zasady których chcielibyśmy przestrzegać na codzień, daty, nazwiska, osoby, krótkie (ale niekoniecznie) teksty, państwa i stolice, wiersze, teksty piosenek, definicje pojęć, akordy... wszystko. Jeśli chcemy coś usilnie zapamiętać, a chcemy w to włożyć mniej wysiłku to właśnie SRS nam w tym pomoże.


Programy

Anki, Supermemo, Mnemosyne, FullRecall... To chyba najbardziej popularne i darmowe (oprócz FullRecall i nowszych wersji Supermemo). Na pewno w sieci jest ich jeszcze 987456, ale o tych słyszy się najwięcej i nie bez powodu Anki jest na pierwszym miejscu - chyba jest najczęściej używany ze wszystkich. Posiada dużo opcji i dodatków, zachowuje przy tym umiar. Dla każdej talii można uzyskać zespół statystyk, aby zobaczyć jakie robimy postępy i czy regularnie przeglądamy karty. Do tego możliwość ściągnięcia gotowych talii kart, chociaż i tak najlepiej robić swoje własne, nikt inny nie powie ci, czego w tym momencie potrzebujesz się dowiedzieć. Dodatkowo opcja przeglądania talii online, gdy nie mamy dostępu do własnego komputera. Wtedy można przeglądać lub dodawać karty na stronie internetowej logując się na swoje konto lub zainstalować na telefonie aplikacje, która zsynchronizuje się przez internet z talią z naszego komputera. W ten sposób oszczędzamy czas, jeśli gdzieś idziemy/jedziemy/stoimy w kolejce, nasze talie zawsze są z nami.Skupiłem się tutaj tylko na Anki, ponieważ nie mam większego doświadczenia z innymi programami.


Sposoby tworzenia kart

Ze względu na to, że sposób ten jest bardziej dopracowanym, wirtualnym odpowiednikiem fiszek, tutaj również mamy do dyspozycji dwie strony kart. Pierwsza - pytanie, druga - odpowiedź. Działanie na zasadzie quizu. Na pierwszy rzut oka nie ma w tym większej filozofii. Jednak jest kilka zasad których musimy się trzymać dla efektywności.

Prostota i zwięzłość: nie powinno się układać długich, niejasnych pytań, gdyż samo czytanie może nas już znużyć,a tego nie chcemy.
Trochę rozrywki: karty powinny nam się podobać, powinny czymś zainteresować, śmiało można tu zarzucić jakimś żartem, niekoniecznie musi to być sam tekst.
I w sumie to takie podstawowe.

Modele pytań:
  • Najprostszy pytanie-odpowiedź 
Pytanie:
Data wybuchu powstania styczniowego.
Odpowiedź:
22 stycznia 1863r.
  • Luka w tekście 
Pytanie: I .......... (have/has/having) a dog.
Odpowiedź: I have a dog.

Czyli po prostu tworzymy zdanie z luką, obojętnie z jakiej dziedziny, wszędzie się sprawdzi. Te podpowiedzi akurat wstawiłem opcjonalnie. Głownie tworzy się je bez podpowiedzi lub z wyjaśnieniem o jakie słowo chodzi w języku obcym.
  • Zdjęcie 
Pytanie: 








Odpowiedź:
Barack Obama

Tak jak poprzednio, niekoniecznie musi to być osoba, mogą to być miejsca, rośliny, zwierzęta, cokolwiek. 

  • Model pod metodę 10 000 zdań
Pytanie: いつも誰かが喋っている。
Odpowiedź: itsumo dareka ga shabetteiru.
Ktoś zawsze rozmawia.
いつも - zawsze
誰か - ktoś
喋る - rozmawiać

Do tego zawsze można dodać wyjaśnienia co do zastosowania odpowiedniej części zdania lub formy gramatycznej, nie trzeba tego wykuwać na pamięć, po prostu wystarczy przejrzeć i zrozumieć zdanie na podstawie dopisków. Dla każdego innego języka będzie to wyglądało tak samo lub podobnie.
  • Podział dłuższych tekstów
No więc dostajemy tekst...

"Powstanie styczniowe (1863–1864) – polskie powstanie narodowe przeciwko Imperium Rosyjskiemu, ogłoszone manifestem 22 stycznia 1863 wydanym w Warszawie przez Tymczasowy Rząd Narodowy, spowodowane narastającym rosyjskim terrorem wobec polskiego biernego oporu. Wybuchło 22 stycznia 1863 w Królestwie Polskim i 1 lutego 1863 w byłym Wielkim Księstwie Litewskim, trwało do jesieni 1864. Zasięgiem objęło tylko zabór rosyjski: Królestwo Polskie oraz ziemie zabrane – Litwę, Białoruś i część Ukrainy."
źródło: Wikipedia

...i teraz trzeba to jakoś przerobić. Tekst jest o wiele za długi więc musimy go rozdzielić na pojedyncze karty.
P1:Czas trwania powstania styczniowego. Odp: 1863-1864
P2:Powstanie styczniowe to polskie powstanie narodowe przeciwko .... Odp: Imperium Rosyjskiemu.
P3:Powstanie styczniowe zostało ogłoszone manifestem 22 stycznia 1863 wydanym w Warszawie przez... Odp:Tymczasowy Rząd Narodowy
itd. itp...
  • Dłuższe teksty
Pytanie: Когд`а мне исп`олнилось три г`ода (kiedy skończyłam 3 lata), род`ители на день рожд`ения подар`или мне кр`асный трехколёсный велосип`ед (moi rodzice dali mi na urodziny trójkołowy rower). Я, кон`ечно, был`а `очень р`ада (oczywiście byłam bardzo szczęśliwa). Я ср`азу с`ела на велосип`ед (natychmiast na niego wsiadłam) и по`ехала по к`омнате (i zaczęłam nim jeździć po pokoju), `это б`ыло совс`ем не тр`удно (co nie było wcale trudne).


Odp: może wcale nie być odpowiedzi, jednak jeśli chcemy sobie coś wyjaśnić to oczywiście wpisujemy to bez wahania. 
Może to być również zrobione tak, że w miejscu pytania mamy tekst bez tłumaczenia, ani podpowiedzi, jednak przenosimy te elementy do pola odpowiedzi. Złamana jest tutaj zasada zwięzłości, więc po prostu nie należy tworzyć wielu takich kart, jedna na jakiś czas do przeglądania wystarczy.

Tekst w pytaniu jest wycinkiem tekstu stosowanym w metodzie pewnej pani(pana?) o imieniu Ilya Frank. Być może zasłuży kiedyś na osobnego posta. Tłumaczenia w nawiasach przetłumaczyłem z angielskiego, więc śmiało można mnie poprawić, bo rosyjskiego nie znam w ogóle.


Timeboxing
Z angielskiego time-czas, box-pudełko, czyli chodzi o pakowanie czasu w pudełka. Zastosowanie tego sposobu daje złudzenie robienia niewiele, gdyż mamy dużo przerw w czasie pracy. Może to być zastosowane nie tylko podczas przeglądania kart, ale podczas pracy nad czymkolwiek. Mi osobiście bardzo pomaga.
Dokładnie chodzi o to, aby wyznaczyć sobie jaki czas chcemy pracować, a jaki czas odpoczywać i powtarzać to naprzemiennie. Odstępy czasu nie powinny być za długie, a w czasie kiedy pracujemy powinniśmy się skupiać tylko na tym co robimy (krótki czas pracy, da nam możliwość koncentracji przez cały ten czas). Jedyne co nam będzie do tego potrzebne to minutnik - może to być minutnik kuchenny, w komputerze lub aplikacja w telefonie, w jakiś sposób musimy pilnować czasu. Przyjmijmy, że chcemy pracować 10 minut po czym zrobimy sobie 5 minutową przerwę. W ten sposób tworzy nam się jeden cykl 15 minutowy, co daje 4 cykle w ciągu godziny, czyli 40 minut pracy i 20 min odpoczynku. Jeśli pracowalibyśmy tak przez cały dzień to daje to dość sporą efektywność. Jednak stosunki długości czasu pracy do odpoczynku mogą być różne, ten jest stałym cyklem w stosunku 2:1 i jest jedynie przykładem. Czas odpoczynku niekoniecznie musi być określony, jednak jeśli nie potrafimy się upilnować warto go ustalić.
Powyżej dałem przykład 10-minutowy jednak mogą to być nawet 1 lub 2 minuty jeśli nie potrafimy się skupić przez 10. Można też spotkać się z timeboxingiem rosnącym i malejącym, w którym okresy czasu się zmieniają np. : 1-2-3-4-5-4-3-2-1 minut, lub 2-4-6-8-10 minut, lub 10-8-6-4-2 minut itd itd. ilość kombinacji jest w zasadzie nieskończona.
Osobiście bardzo cenię tą metodę. Gdy przemawia przeze mnie lenistwo, od razu włączam minutnik, a motywacja wstępuje we mnie momentalnie.

Usuwanie
Wydaje się to być dość drastyczne, jednak aby utrzymać swoje karty w porządku, niektóre z nich wymagają usuwania. Nie wszystkie karty, które stworzymy będą idealne, i nie wszystkie będą nam potrzebne, niektóre tworzymy pod wpływem impulsu. Dopiero po pewnym czasie zauważamy, że tego nie potrzebujemy lub nie wiemy, o co w danej karcie chodzi. Nie powinniśmy przywiązywać się tutaj do niczego sentymentalnie, ani na ślepo dążyć do uzbierania zaplanowanej ilości kart. Mimo wszystko liczy się jakość.

Interwały
Interwał to ilość dni jaka mija od ocenienia karty, do następnego jej zobaczenia. Interwały rosną, w miarę następowania kolejnych powtórek, dla kart które pamiętaliśmy. Im wyższa ocena dla karty tym gwałtowniej rośnie interwał. Działają wg krzywej zapominania.

Ocenianie
Istotne jest, aby być tutaj obiektywnym. Po odwróceniu każdej karty pokazują nam się przyciski, które służą do jej ocenienia. Oceniamy je wg tego jak dobrze pamiętaliśmy daną informację. W przypadku Anki (tak... znowu Anki...) pierwszy oznacza, że nie pamiętaliśmy w ogóle, następny - problem z przypomnieniem, kolejny - pamiętam dobrze, ostatni - pamiętam bardzo dobrze, bez problemów.
Powyższy opis odnosi się do normalnego sposobu oceniania, jednak istnieje jeszcze drugi, odwrotny. Według niego jeśli mamy problem z jakąś kartą, jednak jest to dobra karta, ale nie jesteśmy jeszcze na odpowiednim poziomie żeby ją "przetrawić", dajemy jej jak najwyższą ocenę co ustawi dla niej duży interwał i umożliwi obejrzenie jej kiedyś w przyszłości, gdy będziemy na nią gotowi.

Jak nie popaść w żmudną rutynę...
Jak już pisałem, należy tworzyć karty w interesujący dla siebie sposób. Do tego timeboxing może dość skutecznie wszystko ułatwić. Nie należy również zbytnio uzależniać swojego życia od przeglądania kart. To tylko narzędzie, jedno z wielu, więc panie i panowie... z umiarem. Jeśli jednak mimo wszystko dopadnie nas nuda to najlepiej zrobić sobie przerwę, gdyż jeśli będziemy to ciągnąć będąc znudzonym to motywacja pójdzie w las. Jeśli naprawdę zacznie nas wszystko męczyć warto spróbować sobie zrobić przerwę przynajmniej od dodawania kart, robiąc ciągle same powtórki. Jeśli jednak nadal to nie pomoże, to nie rób nic na siłę.

Odniesienie w nauce języka
Na pewno pomaga utrwalać poprawne zdania i formy gramatyczne, przez wielokrotne powtarzanie tych samych elementów. Szczególnie pomocne może się okazać jeśli musimy nauczyć się słownictwa, które rzadko występuje w języku mówionym lub pisanym, co wyklucza powtarzanie w naturalny sposób. Znajduje również dobre zastosowanie w nauce hanzi lub kanji. Nie musimy się motać między kilkoma tysiącami znaków, na każdy z nich przychodzi wyznaczony czas. Do tego pozwala wyrobić sobie przyzwyczajenia do codziennej nauki, ale to już jedna z cech pobocznych.

Podsumowanie
Jeśli potrafi się odpowiednio wykorzystać taki program to potrafi on dać dużo dobrego. Jednak ważne, aby pozostał tylko pobocznym narzędziem. Kontakt z żywym językiem zawsze powinien być priorytetem.. lub przynajmniej gdzieś w okolicach priorytetu się kręcić... ;P Nie wszystkie przykłady w poście dotyczyły języków, chciałem pokazać ogólny schemat działania. Mam nadzieję, że się udało, chociaż na ten temat i tak można by pewnie dużo jeszcze napisać. Mimo wszystko... enjoy.

10 komentarze:

  1. :) mój komentarz to żadna krytyka!
    Na prawde fascynuje mnie skad ludzie biora w sobie tyle wytrwalosci, zeby uczyc sie z takich programów :)
    Nie twierdze, że są nieskuteczne, bo tak jak opisujesz spełniają swoją rolę super, o ile prawidłowo wykorzystane. Mój mózg jednak odmawia posłuszeństwa i nauki w ten sposób, po prostu leni się skoncentrować i organizm opuszczają wszystkie siły, głowa sama opada na biurko i dzwoni tylko jedna myśl - weź Ty się zabierz za naukę w inny sposób :D Ja na prawde nie potrafię i nie lubię ... po prostu nie mogę się tak uczyć i dlatego właśnie fascynuje mnie , że ta metoda robi taką furorę pośród uczących się języków. :P Ale o tym już wszyscy wiemy, więc nie trzeba się ze mną kłócić :d Tym bardziej, ze ja tego nie krytykuje :P

    Mimo wszystko - dobry artykul :)

    OdpowiedzUsuń
  2. rozumiem, nie każdemu wszystko pasuje;)
    ja również nie do końca "kocham" tą metodę, w sensie, nie wyczekuje z niecierpliwością poranka, kiedy pojawią się nowe karty, jednak widzę, że przynosi to efekty i to mnie w pewien sposób motywuje:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę, że jeśli już trzeba czegoś uczyć się na pamięć, to taki program jest niezastąpiony. Skoro trzeba coś wkuwać, a nawet przy nauce języków czasem trzeba, to lepiej to robić z głową - wiedząc, jak zapamiętujemy i jak zapominamy. To o wiele bardziej efektywne.

    OdpowiedzUsuń
  4. Załóżmy prostą sytuację, kiedy uczę się słówek. Czy jest w takim razie wyznaczona liczba tych powtórek i odstępy? Czy na przykład powtarzać codziennie przez tydzień?

    OdpowiedzUsuń
  5. Gdy pojawia ci się karta i wybierasz dla niej ocenę, określając w ten sposób jak dobrze znasz daną informację, a program wyznacza odpowiedni odstęp czasu, za jaki ta karta pojawi się znowu. Im lepiej ocenisz, tym później ją zobaczysz. Im słabiej, tym wcześniej. Jeśli nie będziesz jej wgl pamiętał, prawdopodobnie zobaczysz ją na następny dzień. Po ocenieniu tych kart mają one przypisany dzień, w którym się pojawią. Możesz zawsze sprawdzić ile kart czeka na ciebie w najbliższych dniach, sprawdzając statystyki talii. W przypadku gdy nie przejrzysz wszystkich wyznaczonych kart na dany dzień, przechodzą one na dzień następny. Jeśli czas cię goni i musisz sięczegoś szybko nauczyć, możesz użyć opcji "Sprawdzian", zwany również "Zakuwaniem", czyli wybierasz karty wg talii lub wg tagów i przeglądasz je wszystkie naraz nie musząc czekać, aż same przyjdą.

    OdpowiedzUsuń
  6. Rozumiem. Używam Anki i zauważyłem, że ten odstęp jest różny. Czyli, że będę tak do końca życia te słówka powtarzać? :D

    OdpowiedzUsuń
  7. No właściwie tak. Jeśli będziesz wytrwały to interwały będą sięgać nawet kilku lat, co oznacza że im lepiej znasz kartę, tym rzadziej ją widujesz i poświęcasz więcej czasu nowszym kartom:)

    OdpowiedzUsuń
  8. A właśnie... bo piszesz tu o takiej granicy, kiedy dane słówko (w tym przypadku) przechodzi do pamięci trwałej. I mi chodzi o ten moment.

    OdpowiedzUsuń
  9. No chyba niestety nie można powiedzieć dokładnie kiedy to następuje, to zależy od człowieka, od złożoności informacji, od tego czy masz z danym faktem jakieś skojarzenia, czy spotykasz się z nim często poza powtórkami... czynników jest wiele, ale powtórki na pewno ten proces przyspieszają, i należy tu myśleć raczej w kategorii miesięcy, a nie tygodni. Myślę jednak, że bez problemu poznasz kiedy informacja zacznie 'wypływać' z twojej głowy na zawołanie, zapewne bedzie to ten moment:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Rozumiem. Dziękuję w takim razie. ;)

    OdpowiedzUsuń